Forum Strona Główna Karpackie Zaklęcia "Kobieta-Wampirzyca"
Obecny czas to Pią 4:39, 24 Lis 2017

Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor
Biala_Roza
Incubus/Succubus



Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Belgium/Bruxelles
Sob 16:02, 20 Sty 2007

Wiadomość
"Kobieta-Wampirzyca"
Wiele osob uwaza "kobiete vampirzyce" za demona seksu, zas innych to zniecheca!
Tak naprawde kazdemu podobaja sie kobiety ktore potrafia powiedziec prosto w twarz "NIE", okazac swoja piekna urode w inny sposob niz te "inne", one potrafia pokazac sie pieknie i seksownie w naturalny sposob, zas te "inne" potrzebuja mase seksownych sztuczek. Moim zdaniem "vampirzyca" jest najbardziej seksowna osobowoscia.
I pomyslec ze ja to "napisalam". Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Biala_Roza dnia Pon 13:05, 22 Sty 2007, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Biala_Roza

Autor
nuit
The Jester



Dołączył: 26 Lip 2006
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Nie 1:31, 21 Sty 2007

Wiadomość
To naturalne, wampiryczność jest czymś w rodzaju czystej i dzikiej natury, prawie pierwotnej, wyzbytej konwenansów. Niemal każdy facet marzy o takiej kobiecie, choć wielu się do tego nie przyznaje. Z tym, że nie każdy umie określić o co dokładnie mu chodzi. Mam tu na myśli raczej nie typ urody, a temperament, zmysłowość itd. Są też tacy, którzy zwyczajnie się takich kobiet boją, wolą czuć się pewnie i cenią swoją "przewagę" ponad swoje ciche pragnienia. Owszem, typowy wizerunek wampirzycy jednych zniechęca, innych zachwyca i to też jest naturalne. Upodobania są tak skrajnie różne, że co jednemu się podoba, w innym budzi wręcz obrzydzenie. Nie tyczy się to tylko tego tematu, co zresztą można już na tym forum w innych tematach zauważyć. Dla jednego faceta wzorem kochanki doskonałej jest Morticia Addams, dla drugiego Paris Hilton Wink Tak, jak dla kobiet ucieleśnieniem piękna jest albo Dracula, Lestat Wink albo David Beckham i Robbie Williams Wink
Biała_Róża, poruszyłaś nieco szerszy temat, niż tylko wampiryczność kobiet, mianowicie te, które umieją mówić "nie". Idealny świat byłby taki, że każda umiałaby to powiedzieć, gdyby chciała, ale niestety nie jest idealny. To się tyczy także facetów. To prawda, silne kobiety (chyba to w tym temacie będzie często utożsamiane właśnie z wampirzycami, ale nie szkodzi) podobają się, chociaż budzą zarazem pożądanie, jak i strach. Jeśli natomiast facet podchodzi do takiej kobiety wyłącznie na zasadzie "podoba mi się jej siła, postaram się ją złamać, aby SOBIE udowodnić to i owo", to jest to śmieszne. Tak się jednak dzieje dość często. Na szczęście te kobiety też nie tak znowu rzadko okazują się nie do złamania przez takich "siłaczy".
Oj tak, trudno uwierzyć, że Ty to napisałaś Biała_Różo, czynnik wampirzy już w Tobie zasiany i powoli chyba kiełkuje Wink

Sądzę, że temat zostanie podchwycony i wiele ciekawego się tu jeszcze napisze.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty nuit

Autor
Biala_Roza
Incubus/Succubus



Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Belgium/Bruxelles
Pon 13:19, 22 Sty 2007

Wiadomość
Nuit:

Dlatego i tez swiat nie jest idealny! Szczerze "piszac", nigdy bym nie chciala aby swiat byl idealny, gdyz wszyscy bysmy byli chodzacymi idealami, co wprowadziloby wiele monotonnosci, jednak patrzac na to z innej strony, slowo "ideal" oznacza: cos absolutnie doskonalego, czlowiek bedacy wzorem do naśladowania, jak i najwyzszy cel dazen i pragnien ludzkich w jakiejs dziedzinie, a wiec slowo monotonnosc by nie istnialo.

"Co jednemu się podoba, w innym budzi wręcz obrzydzenie", dokladnie dlatego i tez wszyscy jestesmy wspaniali na swoj sposob. Kobieta zazwyczaj jest postrzegana jako delikatna istotka, co wzbudza u facetow podziw, jednak wielu facetow nie odkrylo osobowosci "wampirzyc", ale gdyby tylko tego posmakowali, nigdy by nie wymienili takiej kobiety na lepszy model! Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Biala_Roza dnia Wto 12:15, 30 Sty 2007, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Biala_Roza

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Pią 15:25, 26 Sty 2007

Wiadomość
Ja wolałabym się znaleźć w łóżku z Morticią niż z Hilton. Beckham to laluś, jak to gdzieś czytałam, Beckham stał się ikoną metroseksualizmu, więc jego przywołanie w naszych rozmowach tu zdaje się nie być przypadkowe. Mam na myśli głównie wątek o Królowej Potępionych. Williams za to, to zwykły wieśniak. Beckham chociaż może na swój metroseksualny sposób uchodzić za przystojniaczka.
Fakt, mówienie "nie" przez kobiety, to spory problem. Kobietom brak pewności siebie. W każdym razie brak im umiejętności pokazania jednoznacznie tego, o co im chodzi. To pewnie część natury kobiecej. Warto jednak nauczyć się ją przełamywać. Kobiety pewne siebie jednak są bardziej pożądane, choćby z tego względu, że są bardziej niedostępne. Takie jest moje zdanie, poparte wieloma doświadczeniami. Kobieta powinna umieć powiedzieć "nie", a w określonych przypadkach nawet dać kopa w ryj, jeśli tuman nie kuma. Oczywiście potem z gracją odejść ponętnym krokiem przypudrowawszy chwilę wcześniej nosek. Dwuznaczność sytuacji, które tworzy kobieta właśnie daje sygnał facetom bez klasy, że należy nalegać do skutku. Sytuacje takie tworzone są przez kobiety często wbrew ich prawdziwej woli. Wszystko wynika z tego braku pewności siebie. Postać wampirzycy jasno określa tą pewność siebie. To postać, która robi co chce, przychodzi po coś w określonym celu, realizuje go i odchodzi. Nie miesza się w zeznaniach, niby nie chcę, ale może, jeśli nie będę miała wyjścia itd. Oczywiście jej atrakcyjność jest też w jej wyglądzie, zazwyczaj wyrazistości rysów twarzy, zmysłowych ruchach i dzikiej naturze, o której wspomniał nuit. Są faceci, którzy wolą słodkie laleczki blond, są tacy, którzy wolą tajemniczość zmysłowych brunetek. Prawda jednak jest taka, że faceci to w większości tępe typy bez jakichkolwiek upodobań i nawet, jeśli wolą słodkie i głupie blondynki, to na widok pięknej, wampirycznej brunetki ze zgrabnym tyłkiem, stracą głowę i bedą mieli tylko jedno marzenie... aby ją rozebrać i przelecieć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kriss de Valnor dnia Nie 22:19, 28 Sty 2007, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Autor
Biala_Roza
Incubus/Succubus



Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Belgium/Bruxelles
Sob 18:38, 27 Sty 2007

Wiadomość
Kriss:

Hehe, pieknie ujete, wlasnie to chcialam przekazac. Choc kazdy facet spojrzy na rozowa, plastikowa laleczke, ale zawsze bedzie pozadal tej ktora posiada swoj charakter i ktora ma w sobie to cos! Zwlaszcza w dzisiejszych czasach brak takich kobiet, potrafia i "przywalic" i przytulic, byc demonem seksu i niewinnymi niedostepnymi istotkami. Tego wlasnie brakuje u "rozowych", zas te wampirzyce, posiadaja wszystkie kobiece zalety!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Biala_Roza

Autor
nuit
The Jester



Dołączył: 26 Lip 2006
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Nie 19:17, 28 Sty 2007

Wiadomość
Kriss de Valnor napisał:
Prawda jednak jest taka, że faceci (...) nawet, jeśli wolą słodkie i głupie blondynki, to na widok pięknej, wampirycznej brunetki ze zgrabnym tyłkiem, stracą głowę i bedą mieli tylko jedno marzenie... aby ją rozebrać i przelecieć.

Heh... to akurat prawda Wink Chociaż ja osobiście i po samczemu przyznam, że wolę zdecydowanie ciemnowłose piękności i raczej nie oglądam się za słodkimi blondynkami, choćby miały najseksowniejsze kształty.

Odnośnie mówienia "nie" przez kobiety - jestem całkowicie za tym, co napisała w tej sprawie Kriss.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty nuit

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Nie 4:34, 04 Lut 2007

Wiadomość
Biala Roza, może nie dokładnie o to mi chodziło, bo miałam na myśli to, że każdy facet poleci na seksowną i ponętną, wampiryczną brunetkę. Znam facetów, których mdli na widok cukierkowych, solarycznych blondyneczek. Ale liczy się, że łapiesz to, co najważniejsze z tego, co miałam na myśli. Ja umiem być niedostępna, umiem być demonem, umiem przywalić, ale nie umiem być różowa. Na szczęście.

Nuit, no wiem, Ty jesteś z tych, co nie polecą na byle co. Jesteś wyjątkowy, wiem. Po prostu mój dream lover i nie boję się do tego przyznać, bo czuję, że wiesz, co z tym zrobić i jak do tego podejść. To rzadka cecha u facetów.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Autor
nuit
The Jester



Dołączył: 26 Lip 2006
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Nie 20:42, 04 Lut 2007

Wiadomość
Kriss, ach ta kobieca intuicja Wink Skoro tak czujesz, to nie mam wyjścia, muszę wiedzieć Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty nuit

Autor
Biala_Roza
Incubus/Succubus



Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Belgium/Bruxelles
Nie 20:48, 04 Lut 2007

Wiadomość
Kriss de Valnor:

Spoko, najwazniejsze ze obydwie nie przepadamy za rozowym kolorem, hehe.
Ja zas potrafie byc i zamknieta i otwarta, przystosowuje sie do sytuacji jak "kameleon", czasem potrafie byc drapiezna, zas innym razem delikatna istotka. Po prostu, zwykla, prosta kobietka Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Biala_Roza

Autor
akasha
Queen of The Damned



Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Śro 3:30, 07 Lut 2007

Wiadomość
...I obudzę się kiedyś,by dać życie innym,
...I będą się kalać u mych stóp,
...I dam im piekło...


Kobieta - Wampir, wamp, demoniczna, przebiegła, sprytna, inteligenta to pierwsze co mi się kojarzy z tym typem. Po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi dochodzę do jednego prostego wniosku: Kriss- odrzuca wszelkie odmiany blondynek jako przykład wampa, Różyczka jak zwykle w pełnej kwintesencji swej delikatności przytakuje (nie bierz mi za złe tego stwierdzenia Różo, to raczej przymiot i szczera sympatia) co zaś się tyczy Nuita- jego stanowisko znam;).

To może dodam coś od siebie, w pełnej rozciągłości zgadzam się z Kriss, jedynie poszerzyłabym ten wizerunek o nowy wątek. Kobieta pewna siebie, stanowcza, władcza, hmmm... czy to nie kojarzy Ci się Kriss z dominacją?Wink Czy Wampirzyca, mając wszystko, wszystkich w "garści" nie używa czasem zbytniej i przesadnej siły, tworząc w ten sposób obraz czasem odpychający? (phy tam "kopa w ryj", godność i cała nonszalancja demona nie polega na tym by brudzić sobie ręce śmieciem już wyrzuconym do kontenera;).

Dominacja jest istotnym elementem charakteryzującym wampirka, jednak wcale nie jest prawdą, że facet zawsze poleci na pewną siebie brunetkę. Ogólnie ród samców (heh...przepraszam;)) nienawidzi kobiet przemądrzałych i inteligentnych, są pewne wyjątki a wielu będzie twierdzić, że kobieta inteligentna jest przez nich poszukiwana- bzdura!. Kobieta taka jest zwyczajnie dla nich niewygodna, raczej po jakimś czasie stwierdzają, że w ramionach blondynki, z cielęcym uśmiechem i malinowymi oczkami wolą spędzić chwilę uniesienia, bo zwyczajnie "taka nie będzie długo "marudzić" ". Fakt, że to będzie jedynie chwila, szybko zapomniana, ale facet właśnie taki jest. Nie chcę tutaj wypowiadać się stereotypowo, blondynka - brunetka, rzecz gustu. Jednak stereotyp, inteligentnej, kruczoczarnej, szczupłej i demonicznej kobiety jako wampirzycy jest nie do obalenia. Niestety typ ten nie da sobą porządzić, raczej będzie onieśmielał i zniewalał, by w końcu doprowadzić do całkowitego poddania. Z tym już się wiąże tylko dominacja. Owszem, może pojawić się motyw "pozornej uległości", ale jest to jedynie element gry, zwany inaczej przeze mnie kokieteriąWink.

Tak abstrahując, kiedyś moja koleżanka tak strasznie przejęła się faktem swoich blond włosów i ogólnie panującym przekonaniem o niskiej inteligencji tego rodzaju kobiet, że postanowiła namiętnie się farbować na czarno. Jednym słowem, tak na siłę chciała zrobić z siebie wampa. Od tamtej pory, stwierdziłam, że to cholernie słaba kobieta, a jej czyn jedynie potwierdził regułę- niestety. Wampirzyca nijaka z niej była, wizualnie sztuczna, jedyne co nie pasowało do tego wszystkiego to jej inteligencja, jakoś to wszystko zaczęło się gryźć. Rozmowy z nią zaczęły przybierać postać "JAK WYGLĄDAM" . Ciągłe zapewnianie o atrakcyjności, przesadna bojaźliwość, że jednak coś jest nie tak, doprowadziło do tego, że zatarła się jej osobowość.

Do czego dążę i jaki z tego morał, zmiana na siłę swojego wizerunku do niczego nie doprowadzi, nie doda nigdy uroku, jeśli chodzi o inteligencję - ona zupełnie gdzieś po drodze się zgubi. Wampem się rodzi, albo wybudza ze snu;) (...i obudzę się kiedyś by dać życie innym...Wink)


-akasha-



Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty akasha

Autor
nuit
The Jester



Dołączył: 26 Lip 2006
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Śro 20:23, 07 Lut 2007

Wiadomość
Akasha, jeśli chodzi o ten "kop w ryj", to domyślam się, że chodzi nie tyle o jedną z cech wampirzycy, co kobiety, która nie jest ofiarą dla faceta mającego się za nie wiadomo kogo. Wiem, że dla Ciebie okazanie jakiejkolwiek agresji fizycznej, to pokazanie słabości Wink Rozumiem jednak wyjątkowe sytuacje, w których niestety nic innego nie odnosi skutku. Dobrze wtedy kobiecie mieć w swym wachlarzu zachowań także prymitywny, lecz skuteczny "kop w ryj" Wink
Rozumiem, że trzeci akapit Twej wypowiedzi uwzględnia wyjątki takie jak moja nieskromna postać Wink heh Dodam też, że to właśnie wampirzyca rzadziej marudzi, prędzej czynią to właśnie te maślanooczne blondynki Wink Sytuacje są z reguły odwrotne, kruczoczarne, piękne, wampiryczne brunetki stykają się czasem z facetami, którzy im marudzą. Swoista zamiana ról Wink Tyle, że takie kobiety nie wysłuchują marudzenia, tylko sobie idą porobić coś ciekawszego.

Przyznam, że historia Twojej koleżanki nie jest przypadkiem odosobnionym. Błąd rzeczowy - kolor włosów wcale nie świadczy o tym, czy ktoś jest inteligentny, czy nie jest. To w sumie truizm, ale jakby nie wszyscy zdają się to wiedzieć. Na pewno zafarbowanie włosów na czarno, czy na blond nie zmieni nic w tej materii. Blondynka głupia po zafarbowaniu wciąż będzie głupią blondynką zafarbowaną na czarno. A myślenie, że po zafarbowaniu coś się zmieni, zdaje się właśnie potwierdzać stan rozwoju, tak jak w przypadku Twej koleżanki, jak to opisałaś w końcowych wnioskach.
Wampiryczność nie tkwi w kolorach, tkwi między innymi w pewności siebie. Kobieta pewna siebie nie musi się farbować, aby uzyskiwać dodatkowe jej stężenie w swych żyłach. Aby było jasne, nie wykluczam pewnych siebie blondynek, inteligentnych, przeciwnie, wiem, że takie są. Jednak jeśli chodzi o wizerunek wampirzyc, nie jest tajemnicą, że zdecydowanie są to brunetki. Czasem rude. Jednak blondynki nie kojarzą się z tym, chociaż to nie znaczy, że nie ma blond wampirów Wink Wydaje mi się to też związane z innym znaczeniem kolorów, niż czarny - inteligencja, blond - jej brak. Mianowicie, blond, jako kolor jasny jest bardziej właściwy dobru (np. aniołom), a czerń złu (demonom). Kiedy myślimy o demonicznej kobiecie, zawsze będzie jawić się nam brunetka o ostrych rysach twarzy. Kiedy myślimy o aniele, najczęściej będzie to blondynka o łagodnych rysach. I nie ma to wszystko w ogóle odniesienia do wartości takiej, jak inteligencja.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty nuit

Autor
Biala_Roza
Incubus/Succubus



Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Belgium/Bruxelles
Czw 21:16, 08 Lut 2007

Wiadomość
Hehe, a wiec, na samym poczatku chcialabym podkreslic to ze kolor wlosow nie mowi nic a nic o czlowieku! PODKRESLAM! Nie wiem skad wziely sie niby domysly iz blondynki sa "glupie", byc moze poczelo to sie od zazdrosnych ciemnowlosych kobiet, a potem przeniosly, jak i zarazily tym mezczyzn, i tak kazdy ma wlasne zdanie na ten temat! Dlaczego wiec nie mowimy w taki sposob o facetach? Nie chce tutaj bronic blondynek ani ich krytykowac. Otoz wszystko poczelo sie od telewizji, kilka szalonych nastolatek przefarbowanych na kolor blond, postanowily zrobic z siebie idiotki, potem powstal pierwszy dowcip o blondynkach, drugi, trzeci... itd. i tak kreci sie to bledne kolo. Wiele przeciez zalezy od poziomu inteligencji kobiety, a nie od koloru wlosow! Dzis jestem blondynka, zas jutro moge byc ciemnowlosa kobieta, ale to nie zmieni pod zadnym wzgledem mojej osobowosci, ani ilorazu inteligencji, no chyba ze sa wyjatki takie o jakich napisala powyzej akasha. Coz, szkoda ze na pierwszy rzut oka ktos moze ocenic kobiete pod wzgledem koloru wlosow, "patrzcie, rude sa wredne, blondynki glupie, zas szatynki posiadaja najwiekszy iloraz inteligencji", ten ktory wypowie te slowa, moim zdaniem sam by musial sie zastanowic powaznie jaki posiada iloraz inteligencji, jest dla mnie juz skreslonym czlowiekiem! Chcialam podkreslic jednak, ze kobieta vampirzyca bez wzgledu na kolor wlosow, ma swoj charakter i jak juz wspominalam w swietle dziennym jak i nocnym, bez wzgledu na osobe potrafi powiedziec: NIE! Smile

Pozdrawiam!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Biala_Roza

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Pon 17:03, 12 Lut 2007

Wiadomość
Akasha, to prawda, odrzucam blondynki, jako przykłady, co nie znaczy, że blondynka nie może być wampirem. Przykład oznacza stereotyp, w dobrym sensie. Brunetki, ogólnie ciemnowłose kobiety bez wątpienia bardziej pasują do tego. To nie ma nic wspólnego z inteligencją, bo tak samo są przebiegłe i inteligentne blondynki, jak i durne brunetki. Tak, troszkę kojarzy mi się z dominacją, ale raczej taką związaną z tym, że nie dają sobie narzucić dominacji innej osoby. Nie musi być koniecznie tak, że świat dzieli się na dominujących i zdominowanych. To też nie jest tak, że trzeba wszystko i wszystkich trzymać w garści. Trzymać trzeba to, co jest cenne, reszta jest bez znaczenia. Nie wiem, czy masz na myśli siłę psychiczną, czy fizyczną, ale chyba tą drugą. Siła fizyczna nie jest odpychająca, kiedy jest uzasadniona. Nie mam też na myśli kopania wszystkich, których się chce. Użyłam sformułowania takiego w odniesieniu głównie do natrętnych facetów, którzy nie rozumieją, że słowo "nie" naprawdę oznacza "nie", "nie mam ochoty na to, byś dalej zajmował mój czas i moją uwagę". Zbytnia natarczywość mnie irytuje, a spotykam się z nią często. Sama na pewno wiesz, że okazanie wzgardy i braku zainteresowania czasem nie wystarczy. Mam namyśli głównie sytuacje, kiedy taki łoś przechodzi do zbytniej bezpośredniości. Kobieta musi umieć się bronić przed tym, co jej nie pasuje.

Facet, który boi się inteligentnej kobiety, nienawidzi takich kobiet, nie jest w kręgu moich zainteresowań. Zarówno ogólnie towarzyskich, jak i bardziej intymnych. Dla mnie mogliby nie istnieć i faktycznie nie istnieją. Taka nienawiść, to słabość. Mierzi mnie słabość u faceta. Powinien być męski, tzn. silny psychicznie, a przy tym mieć klasę. To się tak rzadko zdarza. Gościu, który szuka w relacji z kobietami głównie wygody ma niskie ambicje, a tacy mnie też nie interesują. Aby pragnąć mężczyzny, muszę go podziwiać, musi mi imponować. Siła, mądrość i spokój to bezcenne cechy. Facet, który dobrze czuje się w ramionach blondyneczki z cielęcym uśmiechem, szuka jedynie banalnego sexu. Wyładowania się, które nie wiąże się z wysiłkiem psychicznym. Szuka prymitywnych zachowań. Mnie to nie interesuje. I nie chodzi tu o marudzenie, gdy jest po wszystkim (osobiście nie trawię ględzenia, zarówno facetów, jak i kobiet). Chodzi o to, że ja muszę mieć taki stan, że kiedy facet do mnie mówi, ja mam ochotę go słuchać. Nie jest to dla nich łatwe. Ogólnie stwierdzam, że faceci rzadko mają coś naprawdę do powiedzenia, większość z nich, to chłystki z przerośniętym ego, twierdzący, że mają coś do powiedzenia. Plotą, aby pleść, bo oceniają swoją atrakcyjność intelektualną wedle ilości wypowiedzianych słów. Nie w tym rzecz, by zagadać kobietę, a wielu, jak zdążyłam zauważyć cieszy się i bierze to za swój sukces, jeśli zapędzą kobietę w kozi róg jakimiś gierkami słownymi. Zupełnie nie biorą pod uwagę tego, że kobieta może mieć gdzieś całą rozmowę, więc się specjalnie nie wysila i powinni być wdzięczni losowi, że nie powiedziała tego im wyraźnie.

Też miałam koleżankę, która się farbowała z blondu na czerń. Zupełnie tego nie rozumiałam. Chciała bardziej pasować do środowiska, w jakim się obracałyśmy. Nie w tym rzecz zupełnie. Może środowiska, gdzie brunetki farbują się na blond są faktycznie tak powierzchowne, że ma to znaczenie, ale w środowiskach, w których ja się obracałam i nadal w nich lubię przebywać, nie ma to żadnego znaczenia. To, że osobiście uważam, że wampiryczność wiąże się z ciemnymi włosami i odrzucam blondynkę, jako wzór wampira nie oznacza, że nie mogę lubić blondynki i że wszystkie mam za debilki. Wizerunek wampirzycy, jaki mam, nie ma zupełnie przełożenia na sferę moich kontaktów towarzyskich. Chore by było to, gdyby miał.

Nuit, faktycznie jest w tym powalająca racja. Jasność kojarzy się z dobrem, a czerń ze złem. To decydujący czynnik w wizerunku wampira. Sztucznie przypisane kolory włosów do inteligencji lub jej braku nie mają żadnego znaczenia.

Biala Roza, te zazdrosne ciemnowlose kobiety widocznie mentalnie byly blondynkami. A tak poważnie, to dowcipy i stereotypy nie wzięły się z zazdrości. Wzięły się z faktycznego stanu społeczeństwa. Blondynki starannie pracowały latami na stereotyp głupoty, więc niech się teraz nie dziwią. Głupie robią koło pióra inteligentnym, ale takie jest życie. Nie ma takiego stereotypu wobec facetów, bo blondyni nie ubierają się na różowo, nie wciskają się w obcisłe podkoszulki, które blokują proces oddechowy, nie biegają w szpilkach po górach ubrani w obcisłe kiecki, w których ledwo można zrobić krok, nie robią sobie operacji biustu na rozmiar D, nie rechoczą wszyscy bez powodu, nie gadają ciągle o sobie i swych pseudoosiągnięciach. To oczywiście stereotypy, ale mają silne źródło w prawdziwych zachowaniach. Najlepsze jest to, że chyba wcale nie zaczęło się od nastolatek. Telewizja tylko podchwyciła coś, co zostało już stworzone. Mylisz się, to, że dziś jesteś blondynką, a jutro będziesz ciemnowłosa jest bez sensu. Będziesz nadal blondynką tyle, że zafarbowaną. A jeśli się zafarbujesz z tak bzdurnego powodu, jak stereotypy, to dołączysz do tych blondynek, dzięki którym one powstały. Trzymajmy się jednak tematu, pozostawiając w tyle dyskusje o zależnościach inteligencji od kolorów. Wampirzyce to kobiety silne, z własnymi poglądami, umiejętnością oceny sytuacji, idące zgodnie z tym, gdzie chcą, często bezwzględne. Budzące pożądanie u facetów i poczucie zagrożenia oraz złość w innych kobietach.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Autor
Biala_Roza
Incubus/Succubus



Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Belgium/Bruxelles
Wto 18:35, 13 Lut 2007

Wiadomość
Hymm, to czego nie trawie to jedynie to iz nadajemy danym ludziom, krajom, grupom stereotypy.
Dajmy na to Nasz kraj: Polacy=pijacy, bezrobotni. Tak jak w kazdym kraju sa i ci ktorzy naduzywaja alkoholu, sa bezrobotni, ale istnieja rowniez i abstynenci, jak i bogaci. Dlatego i tez niecierpie nadawania komukolwiek jakichkolwiek stereotypow.

Wrocmy do sytuacji, zmiana koloru wlosow nie oznacza to "kamuflazu", przeciwnie robimy to po to, aby w sobie cos zmienic, i absolutnie nie zgadzam sie co do Twojej wypowiedzi ze: "dziś jesteś blondynką, a jutro będziesz ciemnowłosa jest bez sensu. Będziesz nadal blondynką tyle, że zafarbowaną." Gdyz sama potwierdzasz ten stereotyp. Nie robie tego dla kogos, lecz dla siebie, bo chce sie z tym dobrze czuc.

Co do facetow, nie wypada troszke, aby ubierali sie na rozowo (choc coraz wieksza czesc tej plci to robi), ale chcialam tu zwrocic uwage na kolor wlosow i iloraz inteligencji, nie wspominalam o ubraniach.
Racja ze jest pewna grupa "blondynek", ktore widza siebie tylko i wylacznie w rozu od gory do dolu, ale sa rowniez "blondynki" ktore widza siebie tylko i wylacznie w czerni.

To co jest najwazniejsze, to to co mamy w glowie, a nie na niej! Mozesz byc ubranay "diamenty" a posiadac minimalny stopien inteligencji, zas ten ktory ubierze sie w "szaty" potrafi zrobic z niczego cos, to sie tak naprawde liczy.

Nie spotkalam sie zas jeszcze ze stereotypem iz vampirzyce sa slabymi osobowosciami, i jezeli powstalby taki stereotyp, chetnie bym go "powalila"! Najwazniejsze jest to aby nie oceniac kogos po wygladzie, bo mozna grubo sie pomylic.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Biala_Roza dnia Pon 18:29, 19 Lut 2007, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Biala_Roza

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Pon 18:17, 19 Lut 2007

Wiadomość
Biala Roza a co to oznacza, że robisz to dla siebie? Rozumiem, że gdybyś była na bezludnej wyspie i miała pewność, że zostaniesz tam już na zawsze i nigdy nie spotkasz nikogo, ale w swoim bogatym zestawie akcesoriów miałabyś farbę do włosów, to byś jej użyła? W tak ekstremalnej sytuacji miałabyś jeszcze takie myśli, jak farbowanie? Chyba, że z nudów, to jedyna możliwość. Farbujesz się, bo chcesz się czuć dobrze. Ale zastanów się, gdzie się chcesz dobrze czuć. W środowisku. No bo chyba nie tylko u siebie w domu przed lustrem?
Nie widzisz sensu w tym, że napisałam, że jeśli jesteś blondynką i zafarbujesz się na ciemno, to nadal jesteś blondynką, tylko, że zafarbowaną na ciemno? Ciekawe...
Chyba nie zrozumiałaś dokładnie, jaki był mój cel w poruszeniu tematu ubrań. Był taki, aby uzmysłowić w czym kryje się między innymi głupota blondynek, czy raczej jej stereotypy. Osobiście znałam blondynkę, która na szlak w góry założyła szpilki i wąską spódnicę. Dodam też, że większość znajomych mi kobiet jest ciemnowłosa i nigdy żadna z nich nie założyła w góry szpilek i nie rechocze z byle czego, jakby nie potrafiła się zatrzymać w tym zajęciu. Moją intencją w całej wypowiedzi było to, aby uzmysłowić, że stereotypy nie wzięły się z powietrza, że nie są sposobem na lepsze samopoczucie brunetek. Pisałaś, że dowcipy o blondynkach wymyśliły zazdrosne brunetki. A możesz mi napisać, o co niby miałybyśmy być zazdrosne względem blondynek?
Ubranie się w diamenty dla mnie jest tożsame z głupotą. Nie ma nic głupszego, niż przeświadczenie, że błyskotki, nawet jeśli są warte tysiace dolarów, coś zmieniają. Osobiście nie widzę różnicy w ubraniu się na raut w kolię za 20.000 USD a założenie kolczyków za 150 zł. Jedno i drugie lśni tak samo durnie, ale niektórzy uważają, że dodaje kobiecie blasku. Skoro nie ma błyszczeć czym innym...
Po Twej wypowiedzi Biala Rozo wyciągam wniosek, że diamenty są dla Ciebie oznaką inteligencji, bo piszesz, że są i tacy, którzy ubierając się w diamenty jej nie mają. Pewnie chodziło Ci o coś innego, ale tak właśnie to zabrzmiało.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Odpowiedz do tematu Strona 1 z 3
Idź do strony 1, 2, 3  Następny

Forum Strona GłównaKarpackie Zaklęcia"Kobieta-Wampirzyca"
Obecny czas to Pią 4:39, 24 Lis 2017
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group - Glass˛ Created by DoubleJ(Jan Jaap)
Regulamin