Forum Strona Główna Theatres des Vampires Dokąd zmierzasz, Theatres des Vampires?
Obecny czas to Pią 4:32, 24 Lis 2017

Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor
nuit
The Jester



Dołączył: 26 Lip 2006
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Śro 20:28, 27 Gru 2006

Wiadomość
Dokąd zmierzasz, Theatres des Vampires?
1996 - wychodzi pierwsza pełnowymiarowa płyta T.d.V. nagrana praktycznie w całości przez Alexandra, którego nie zniecheciło to, że został w zespole sam.
1999 - wychodzi druga płyta przy tworzeniu której udział biorą Roberth, Fabian oraz Justine. Płyta, która odbija się echem w całym metalowym światku.
2001 - to rok przynoszący dwa kolejne wydawnictwa, w zespole pojawia się Sonya. I zespół zyskuje nową jakość.
2002 - wychodzi album już bez udziału Justine, ale z wciąż zyskującą na znaczeniu Sonyą.
2003 - ukazuje się płyta będąca powrotem do korzeni, re-edycja albumu z 1996 roku, wzbogacona o obecność Sonii i dobrą produkcję.
2004 - zespół zaprasza do podróży w świat Królestwa Macabrii, powstaje płyta zarówno nielubiana, jak i wielbiona.
2005 - kolejna płyta ujawnia znaczącą zmianę, z zespołu odchodzi jego twórca, Alexander, a jedynym wokalem zostaje Sonya. Z roli swej wywiązuje się brawurowo, wspierana przez znakomitych wokalistów gościnnych.
2006 - koniec roku przynosi kolejną szokującą wiadomość, zespół opuszcza Roberth, jeden z tych, którzy byli w nim niemal od początku, jeden z tych, którzy w ogromnym stopniu przyczynili się do tego, czym obecnie jest Theatres des Vampires. Na początek roku 2007 planowana jest nowa płyta, na której w nowych utworach usłyszymy gitarę nowego muzyka.

Dokładnie, jak w tytule... Dokąd zmierza zespół... ? Nie ma w nim już tych, którzy stworzyli jego siłę. Został tylko Fabian, który zdaje się być obecnie liderem (wydaje się to normalne, ma najdłuższy staż obecnie), choć to Sonya jest eksponowana. Ostatnie dni przynoszą pytanie... kto będzie następny? Styl muzyki także ewoluuje. Od siarczystych, surowych black klimatów, przez gotyckie, wampiryczne sztuki niemal teatralne, obecnie zmierza wyraźnie w kierunku elektro - gothic. Czy to słuszna droga?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty nuit

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Czw 3:55, 28 Gru 2006

Wiadomość
Wiesz, nuit, Ty czasem walniesz takie hasło, że nijak się nie zgodzić, a tylko się zachwycać prostotą, sensem i prawdą tego hasła. Tylko je na sztandar i do boju. Mam na myśli "I zespół zyskuje nową jakość" po informacji, że Sonya dołączyła do składu.
Dla mnie odejście Alexandra było początkiem końca naprawdę super kapeli. Pomysł zrezygnowania z charkoczącego wokalu męskiego w muzyce Theatres, to pozbawienie muzyki tego, co ją kształtowało od początku. To była istota Theatres, to była istota stylu, który określono właśnie vampiric metal. Przenikające się ze sobą i dialogalizujące głosy faceta i kobietki.
A to dopiero news, Roberth odszedł... Szkoda, najbardziej pociągający facet w zespole. Może zwiewa z tonącego... itd.
Według mnie schemat rozwoju ich muzyki, jaki przedstawiłeś to inna wersja "od bohatera do zera". Stworzyli własny gatunek muzyczny. Teraz ciągnie ich właśnie w elektro, aby robić coś, co tysiące innych. Szkoda, po prostu szkoda. Jak to napisałeś w poście o Graveworm, łagodnieją na starość.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Autor
Pityon
Mommy, I'm gonna be a vampire!



Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Czw 17:44, 28 Gru 2006

Wiadomość
Tak też to zauważyłem, choc TdV słucham dośc krótko. Zespół rzeczywiście jest coraz mniej wyrazisty. To tak jakby wyrzekli się własnych korzeni... Teraz jedyne co trzyma zespół na wodzie, to Sonya, wizytówka wampirycznego charakteru, którego w TdV coraz mniej.

Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Pityon

Autor
nuit
The Jester



Dołączył: 26 Lip 2006
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Czw 22:13, 28 Gru 2006

Wiadomość
Kriss, jeżeli te hasła będą miały jakiś związek z hasłem "Vexilla regis, proundet inferni", to z wielką ochotą sypnę jeszcze kilka Wink Jestem pełen uznania dla Justine i nie dam powiedzieć o niej złego słowa, jednak jakoś uwypukla mi się wniosek, że Sonya wniosła coś więcej do zespołu, niż tylko swój głos, od chwili, kiedy się w nim pojawiła.
To prawda, po odejściu Alexandra zmienił się nieco charakter zespołu. Chociaż już na płycie "Nightbreed of Macabria" widać zmianę w porównaniu do wcześniejszych albumów. Ja niezwykle sobie cenię taką ekspresję, jak growl, nadaje ona charakteru. Faktycznie, bez niej jakby z muzyki uciekło coś, czego może do końca nie da się określić, ale na pewno bardzo tego czegoś brakuje.

Pityon, tak bywa... Wtedy zawsze się mówi, że to rozwój itd. Powody jednak bywają różne i czasem trudno się do nich przyznać, więc pozostają często w ukryciu. Znam zespoły, które znacznie bardziej wyrzekły się swych korzeni, niż T.d.V. Pozostaje mieć nadzieję, że Vampiry nie pójdą śladem tych zespołów.

Swoją drogą... Alexander chyba nie wyrzekł się swych korzeni. Jeśli ktoś z Was zna jego solowe dokonania, sądzę, że też to stwierdzi. Kto wie, czy nie odszedł, aby móc realizować to, co chce. Solista ma większy wpływ na swą twórczość, niż członek zespołu, nawet jeśli jest szefem.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty nuit

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Pią 6:57, 29 Gru 2006

Wiadomość
Nuit, jakakolwiek nie byłaby idea, trafne hasło pociąga za sobą miliony gotowe za nie umierać. Jasne, Justine zrobiła super robotę z Theatres. Przy jej temacie dodam, że klip do Lilith Mater Inferorum bardziej mi się podoba niż do Angel of Lust, między innymi także ze względu na nią. Chociaż Sonya wyglada w obu równie doskonale.
Dla mnie też metal bez męskiego charkotu jest jakby mniej wyrazisty, no a trudno sobie wyobrazić black albo vampiric czy nawet ostrzejszy gothic bez tego elementu.
Mhm, nuit, masz znowu rację, Alexander wciąż robi to, co 10 lat temu. Niewykluczone, że masz też rację w tym, że takie były powody jego rozstania z Theatres. Paradoksalnie, jego solowe utwory obecnie są bardziej jak Theatres niż sam Theatres.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Autor
nuit
The Jester



Dołączył: 26 Lip 2006
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Wto 13:25, 08 Kwi 2008

Wiadomość
Powstały nowe okoliczności odnośnie tego wątku Wink
Zespół szykuje nową płytę na 2 maja 2008 i dostępne są trzy nowe utwory ("Kain", "Unspoken Words" oraz "Rain The Cult Cover"). Znajdziecie je na [link widoczny dla zalogowanych]
Proszę się zapoznać, skomentować, wylać wiadro pomyj, bądź radośnie przyklasnąć. Oto jest droga, jaką podążać raczyli. Czy słuszna? Oceni sobie każdy sam i słuchać będzie albo odrzuci.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nuit dnia Wto 13:27, 08 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty nuit

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Pon 10:16, 14 Kwi 2008

Wiadomość
Zapoznałam się. Pomyj lać nie będę, bo nie o to chodzi. Spodziewałam się, że może być gorzej. Ale utwierdzam się w przekonaniu, że im dalej tworzą, tym bardziej nie dla mnie. Może nie jest to maksymalnie tandetny pop metal, ale ambitny też nie jest. Gitary są cienkie. Zmienili gitarzystę i nie wyszło im to na dobre. Ale może taką muzykę chcą teraz grać i nie ma to nic wspólnego ze zmianą gitarzysty i Roberto grałby tak samo. Początek Kain mnie przeraził i już sądziłam, że nagrali pierwszy utwór, którego nie dam rady wysłuchać do końca. Po nieciekawym i strasznym (w złym tego słowa znaczeniu) początku było trochę lepiej, ale niewiele. Klawisze w trakcie utworów nie są takie złe. Wszystko rozbija się o te elektro motywy. Za dużo techniki wmieszali, ale to niekończąca sie opowieść, nadużywanie sampli. Pianinko w Unspoken Words brzmi ładnie, ale to trochę zbyt mało, by sie zachwycić resztą. W Rain The Cult Shadow znów za dużo techno. Ale doskonałe linie wokalne. Ratują to. Tak, czy inaczej, to już nie jest muza dla mnie. Na imprezie mogłabym się jednak pobawić przy tym.
Gdyby nie głos Sonyi, która wycisnęła z tych utworów ile się dało, marnie by to wyglądało. Wyrasta na prawdziwą gwiazdę, która z nieciekawej muzyki potrafi zrobić coś, co zabrzmi interesująco. Ona trzyma to wszystko, gdyby jej zabrakło, sądzę, że Theatres by się rozpadło.
Sorry za krytykę, wiem, że to miejsce zachwytu nad patronami forum, ale uważam, że lepiej napisać prawdę, niż piać z zachwytu udawając.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Odpowiedz do tematu Strona 1 z 1

Forum Strona GłównaTheatres des VampiresDokąd zmierzasz, Theatres des Vampires?
Obecny czas to Pią 4:32, 24 Lis 2017
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group - Glass˛ Created by DoubleJ(Jan Jaap)
Regulamin