Forum Strona Główna Bezsenni " Mnich ", Matthew Gregory Lewis
Obecny czas to Pią 4:42, 24 Lis 2017

Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor
Inya
The Jester's Bride



Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Pon 0:49, 29 Sty 2007

Wiadomość
" Mnich ", Matthew Gregory Lewis
Jest to stara, klasyczna powiesc w stylu gotyckiego romansu, która ukazała się w 1796 roku. Ponoc jeden z najbardziej gorszacych, ale ja osobiscie uwazam, ze to tylko zaleta i wcale sie gorszyc nie nalezy... Jak sam tytul wskazuje, jednym z bohaterow jest mnich, mlody i wcale niczego sobie mezczyzna z glebokim i kryjacym w sobie tajemnice spojrzeniem. Jego spragniona dusza i wnet ujawniona dzika natura sieje zgorszenie, a jak dla mnie ukazuje slabosc i marnosc systemu zakonnego w tamtych czasach. Mamy tu perypetie wielu kochankow, ktorzy przezywaja tragiczne chwile, ciagle niespelnienie. Jak to zazwyczaj bywa w ksiazkach tego pokroju, glowna bohaterka jest niewinna i wybitnie piekna kobieta, jakze czysta i urokliwa, ktorej pozada nasz mnich, szalejac z pragnienia i tracac zmysly. Wzbiera sie w nim tyle uwielbienia, ktore z czasem i brakiem kontaktu z niewiasta, staje sie agresywnym celem zdobycia jej mimo wszystko. Tymczasem eksperymentuje lubieznie ze swa kochanka i zarazem zmora, ktora sprowadzila go na zla droge, Matylda. Wprowadzila go w swiat rozkoszy, szeptala czule i nauczyla bezwstydnosci... Byla ona takze jego wspolniczka, pomagajac w czyn wprawiac diabelskie pomysly. Sceny, w ktorych gdzies tam udaje sie jedynie na chwile dopasc Antonie ( ofiare jego obsesji ) sa bardzo przesiakniete erotyzmem, mrocznym opetaniem mnicha. Nigdy w zasadzie nie dochodzi do trwalszych zblizen, co wzmaga tylko zlosc i wzrastajace zadurzenie kipiacego z niecierpliwosci, niegdys wzoru cnot. Choc przepadam za tymi czarnymi postaciami w powieściach grozy, tym razem sobie odpuscilam, a aby sie przekonac dlaczego, warto poczytac samemu, jak zalosna byla ta grzeszna natura Wink . Wystepuje rowniez motyw okrutnie doswiadczonej pary kochajacych sie ludzi, ktorzy duzo wycierpieli przez podlosc, jaka dziala sie za murami zakonnymi. Jest tu pokazana bezdusznosc, jaka byla opisana u Diderot w "Zakonnicy". Wladza przelozonych siostr zakonu nad mlodymi zakonnicami w sytuacjach kryzysowych była nieograniczona. Na przykład nieoczekiwana ciaza, byla srodze i podle karana, istota taka byla zakuwana w lancuchy w ciemnych lochach, tam rodzila i patrzyla, jak jej dziecko umiera z zaniedbania i glodu. Sama tak niewiele dostawala do jedzenia, bo zaledwie kawalek suchego chleba i troszke wody, ktore ledwo wystarczały jej na przezycie. Ogolnie klimat przesiakniety XVIII-wiecznym tonem, cala historia jest bezlitosna, nie daje cienia nadziei na poprawe, stara sie wciagac skrycie w kraine ciemnych i zimnych piwnic, podziemi... Jak to w romansach bywa, Antonia miala swego lubego, wybawiciela, ktory pomogl jej ratowac sie na ostatnich kartach ksiazki. Ambrozjo, bo tak sie zwal ow mnich, skonczyl bardzo marnie, umarl w potwornych meczarniach, ktore trwaly dlugi czas, a sam opis jego konania jest dosc makabryczny. Taki los mnicha, ktory dal sie zwiesc szatanskiej Matyldzie, upiorowi, ktory obudzil w nim zadze, jakich dotad nie znal i zawladnely nim bez reszty... Oddal sie im dosc szybko, z zasianym zepsuciem w sercu i duszy, ginal rozwscieczony, iz nie ugasil swego pragnienia...

Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Inya

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Nie 3:24, 01 Lip 2007

Wiadomość
Książki tej nie znam i nawet nigdy nie widziałam, choć po przeczytaniu tu o niej szukałam jej w kilku księgarniach i antykwariatach. Widocznie nie jest łatwo ją zdobyć. To w sumie sprawia, że jest jeszcze bardziej interesująca. W każdym razie dla mnie. Czytałam Zakonnicę w liceum, podobała mi się. Nie pamiętam już zbyt wiele, ale lubię tego typu opowieści. Uznawane za bluźnierstwo i zbrodnię przeciw czcigodnemu stanowi duchowieństwa, nie są często niczym innym, jak wiernym odwzorowaniem rzeczywistości. Rzeczywistości, którą Kościół z pieczołowitością stara się ukryć, a na każde słowo o tym reaguje wyświechtanym hasłem "antychryst!". Kiedyś było łatwiej duchowieństwu ukryć swoje jakże ludzkie sprawki. Teraz coraz częściej wychodzą one na światło dzienne, a ludzie są oburzeni, jak to możliwe, że duszpasterz mógł zrobić coś takiego. Nawet usprawiedliwiają ich mówiąc, że to sprawki szatańskie, że demony ich opętały. Prawda jest jednak taka, że to nic nowego w środowisku kleru. Teraz tylko łatwiej o tym informować i trudniej to ukryć.
Jako młodziutkie dziewczę zaczytywałam się w ekstremalnie zboczonych historiach napisanych przez de Sade'a. Wtedy nawet dla mnie były one wynaturzeniem, obrazami kreowanymi z nienawiści i rozpaczy. Z czasem jednak dotarło do mnie, że to nie były jedynie wymysły chorego umysłowo człowieka, a czasem bardziej, czasem mniej ukoloryzowana rzeczywistość. I nie chodzi tu wyłącznie o praktyki sexualne.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Autor
nuit
The Jester



Dołączył: 26 Lip 2006
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Wto 20:36, 28 Sie 2007

Wiadomość
Markiz de Sade był nieco chorym człowiekiem, ale pomijając ten fakt, był genialny. To takie połączenie, które owocuje zawsze czymś wyjątkowym. W dodatku czasy, w jakich żył sprawiły, że zamiast pomocy otrzymał srogie warunki, które potęgowały jego chorobliwe zapędy. Skazany na postępowanie jego wybujałych fantazji, które spętane szarpiąc się pędziły w coraz to dalsze zakamarki dzikości natury człowieka, pogrążał się wciąż i wciąż w lubieżnych wizjach, którym z czasem już nie wystarczała sama lubieżność. Wszystko to jednak nie zmienia faktu, że był to cholernie inteligentny jegomość, a jego niektóre przemyślenia, zwłaszcza te dotyczące wiary chrześcijańskiej, były nadzwyczaj trafne. Jako ktoś, kto się wychował u boku duchownego, zyskuje on pewną dozę zaufania wobec opisywanych przez niego praktyk. Zresztą tylko naiwni dewoci wierzą dziś, podobnie jak 200 - 300 lat temu, że ich pasterze są czyści jak łzy... "Łzy Chrystusa" Wink Markiz nie jest jedynym reporterem ich zachowań, które powinni ich dyskredytować, jako łączników z Chrystusem, co za tym idzie - całą religię chrześcijańską. No ale to nie jest temat na de Sade'a i na brzydkie praktyki "czcigodnych".
Książki jeszcze nie czytałem, ale być może mi się trafi Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty nuit

Autor
Kriss de Valnor
Incubus/Succubus



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Poland
Sob 4:14, 08 Wrz 2007

Wiadomość
Wszystko prawda. Mało tego, jego obrazy, jeżeli padają na podatny grunt, mogą zryć psyche. Czego i ja jestem przykładem. Choć oczywiście zrycie zawsze jest w różnym stopniu. Wszystko zależy od podatności, lub zwyczajnie słabości, która nie jest jednoznaczna z podatnością. Inteligentny człowiek patrzy, czerpie to, co mu pasuje i cieszy się tym, odrzucając to, co jest jego zdaniem "nie dla niego". Człowiek głupi obiera treść książki jako wyznacznik prawd o nim samym i poddaje się im bez oceny, co jest prawdą, a co fikcją. Stąd pewnie liczne akty zbrodnicze wynikające z braku odporności na słowo markiza. W historii świata były czasy idiotów i czasy mędrców. A odróżnia się je różnicą w stężeniu jednych i drugich w społeczeństwach.

Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Kriss de Valnor

Autor
uqysihada
Mommy, I'm gonna be a vampire!



Dołączył: 02 Cze 2016
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Kraśnik
Płeć: Mężczyzna
Wto 10:09, 07 Cze 2016

Wiadomość
bardzo mi się podobała ta książka, polecam

Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty uqysihada

Odpowiedz do tematu Strona 1 z 1

Forum Strona GłównaBezsenni" Mnich ", Matthew Gregory Lewis
Obecny czas to Pią 4:42, 24 Lis 2017
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group - Glass˛ Created by DoubleJ(Jan Jaap)
Regulamin